Menu
menu

Ta książka zawiera zdjęcia dziurawego tynku, kapliczek i produktów wędliniarskich. Można w niej znaleźć także rynny, rury, złączki. Niektóre instalacje zmontował jakiś mroczny geniusz, Piranesi robót hydraulicznych.
Jest to rzecz o sztuce łatania. O rzemiośle sztukowania. O kleceniu z tego, co jest pod ręką. O zaradności, czyli zgodzie na regułę i próbach zmajstrowania sobie wyjątku.
Zapewne można to uznać za opowieść o Polsce, o modernizacji, peryferyjności i tym podobnych. Na szczęście jest to po prostu książka o ludziach i dziwnych przedmiotach.

Marcin Wicha

 

Smart obiekt to wciągająca podróż po peryferiach, uważne spojrzenie na świat przedmiotów, które wymykają się jednoznacznym klasyfikacjom. Znamy świetnie te samoróbki, „przydasie”, spryciule czające się w naszych mieszkaniach albo tuż za rogiem.
Tworzone z potrzeby przetrwania, zaradzenia „tu i teraz”, upiększenia czy zmaterializowania fantazji są trwałymi elementami naszej mentalno-materialnej rzeczywistości. Poza jakimkolwiek porządkiem, dzikie i jednocześnie ograniczone, spełniają swoje funkcje, igrając z przyjętymi formami i katalogami masowo produkowanych rzeczy. Możemy je odrzucić, skrytykować, obśmiać albo tak jak autorzy zdjęć i esejów – spróbować zrozumieć i osadzić w szerszym kontekście.
Co nam daje włączenie smart obiektów do rozmyślań o nas i przestrzeni? Okazuje się, że o wiele więcej, niż się spodziewamy.

Agnieszka Obszańska
Program 3 Polskiego Radia